wtorek, 26 stycznia 2016

I love to read books !


Cześć !
Często z moich ust mogliście usłyszeć, przeczytać, że znowu jakąś tam książkę z kolei przeczytałam.
Możecie wiedzieć lub nie (Ci, którzy tego nie wiedzą, teraz będą mogli się dowiedzieć) czytanie to moje hobby.  Ale oczywiście nie ograniczam się tylko do tego. Dlatego postanowiłam Wam trochę nakreślić to, czym się w międzyczasie zajmuję.
Jak już wyżej wspominałam czytanie książek zajmuje w moim życiu bardzo dużo czasu. Nie ma tygodnia, abym nie odwiedziła choćby na 15 minut biblioteki. Od razu chyba nie będę potrafiła odpowiedzieć, skąd wzięło się u mnie takie zamiłowanie do książek.
W sumie odkąd pamiętam, jak byliśmy dziećmi (ja i mój brat) nasza mama zawsze na dobranoc czytała nam przynajmniej jedno opowiadanie.
Gdy poszłam do zerówki moja mama zawsze pilnowała, żebym wypożyczała sobie z biblioteki jakieś krótkie opowiadania dla dzieci i mi je czytała. Gdy byłam już na tyle duża, abym mogła sama sobie czytać mama chodziła ze mną do biblioteki, pomagała wybrać krótkie wierszyki i w domu zaczęłam już sama czytać. I tak było przez całą podstawówkę. Oczywiście w gimnazjum było tak samo, czyli nadal czytałam bardzo dużo książek, ale zmieniła się już biblioteki. Od pierwszej klasy książki miałam z biblioteki w szkole i nie było problemu, teraz byłam już zapisana do biblioteki miejskiej. Książki pochłaniałam w mgnieniu oka. I tak dwa lata temu pani bibliotekarka robiła podsumowanie roku kto ile książek przeczytał. Byłam z siebie dumna. W ciągu całego roku przeczytałam około 60 książek. No i z nastolatków podczas wręczania nagród byłam tylko ja. Dlaczego ? Łatwo się domyślić ! Po prostu jestem wyjątkiem, który zamiast siedzieć z telefonem w ręce ja siedzę z książką. :) Podczas wręczania nagród czułam się dość dziwnie, bo razem ze mną na sali były same 7 i 8-latki, które przeczytały na rok około 100 książek. No tak, wiem bardzo dużo, ale zapewne one czytały książki raczej dużo, dużo cieńsze niż ja. :)
Aktualnie nadal jestem zapisana w bibliotece w Janikowie, jednak nie wypożyczam z niej już tak dużo książek jak byłam w gimnazjum. Nie pozwala mi na to mój plan lekcji. Zwyczajnie nie mam czasu aby autobusem dojechać do biblioteki, wypożyczyć książki, wrócić do domu i jeszcze zdążyć zrobić lekcje i się uczyć. Teraz chodzę do biblioteki w Inowrocławiu. No i nadal bardzo dużo czytam. Praktycznie codziennie jestem w bibliotece. Bo to pozwala mi się odprężyć, odciąć od rzeczywistości.
Chociaż na chwilę zapomnieć o problemach, o obowiązkach. To taka moja mała odskocznia.



sobota, 9 stycznia 2016

Moja przyszłość

Hej !
Wzięło mnie ostatnio na przemyślenia... Swojego życia, a dokładniej przyszłości.
Kim chciałabym być z zawodu ? Czy to dobry wybór ? Może powinnam zostać kimś innym ?
Ostatnio coraz częściej nurtowały mnie takie pytania.
Na pierwsze pytanie mogę odpowiedzieć bez zastanowienia.
Gdy na koniec gimnazjum mieliśmy wybrać szkołę, w której dalej będę się uczyć miałam mętlik w głowie. Do wyboru było technikum, liceum albo zawodówka. Na samym początku odwaliłam ostatnie rozwiązanie - zawodówkę. Wiedziałam, że na pewno będę chciała mieć maturę a nie sam zawód. Zastanawiałam się nad liceum, ale równie szybko jak z zawodówki zrezygnowałam. Zostało technikum. I tu pojawił się kolejny problem. Technikum - dobrze, ale jakie ? Na początku miałam iść do technikum ekonomicznego, jednak koniec końców jestem w technikum budowlanym. W ostatniej chwili zmieniłam zdanie - i nie żałuję. :)
Teraz czas na drugie pytanie.
Aby na nie odpowiedzieć chwilkę musiałam się zastanowić.
Po dłuższej chwili odpowiadam : Tak, to nawet bardzo dobry wybór.
Moje początki w tej szkole były ciężkie. Pierwszy dwa tygodnie, gdy wracałam do domu płakałam, że nie chcę dalej tam chodzić. A teraz ? Teraz skończyłam pierwszy semestr i jestem szczęśliwa. Pierwszy raz od czasu, gdy zaczęłam edukację mogę ze spokojem powiedzieć, żę lubię moją szkołę, moją klasę.
Przyzwyczaiłam się do tego, że przedmioty zawodowe do łatwych nie należą. I radzę sobie z nimi dobrze. Na dzień dzisiejszy gdy opowiadam komukolwiek o tym co będę robić mam w oczach iskierki radości. To chyba potwierdza, że to był naprawdę dobry wybór, iż wybrałam właśnie tą szkołę. :)
No i trzecie pytanie.
Chyba jednak nie powinnam być nikim innym. Za każdym razem gdy czytam gdzieś o geodezji cieszę się, że ja też nim będę. Gdy usłyszę gdzieś chociaż wzmiankę o geodezji od razu się uśmiecham. :)
W moim życiu ważną rolę odgrywa czytanie książek. Czytam nałogowo, ale kocham to ! Przez chwilę nawet miałam takie poczucie, że może moją przyszłość powinnam wiązać właśnie z książkami. Może jakaś praca w bibliotece lub księgarni ? Uważam, że do tego też bym się nadawała, bo przecież moim ulubionym towyrzystwem były książki (teraz bym już chyba powiedziała inaczej).
Nawet ostatnio zastanawiałam się nad tym czy zostać wolontariuszem w bibliotece miejskiej skoro i tak spędzam w niej dziennie przynajmniej pół godziny. Na razie nie podięłam jeszcze decyzji. Czas pokaże.
Tak więc w wielkim skrócie : będę geodetą. Nie żałuję tego wyboru, wręcz jestem z niego szczęśliwa. I jak na razie nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić coś innego !

środa, 6 stycznia 2016

Nowy Rok - Nowe postanowienia


Dzień dobry ! W nowym roku !
Nie chcę być gorsza od innych i też popiszę o swoich planach na 2016 rok.
Siadam wygodnie, muzyka w tle a ja podsumowuję rok 2015.  Swoje osiągnięcia i cele, które udało mi się osiągnąć.
Co zrobiłam w minionym roku ?
Prowadziłam bloga i nie zniechęciłam się. Dostałam się do szkoły, do jakiej od początku chciałam iść. I jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
...
...
...
Zastanawiam się nad kolejnymi osiągnięć, ale dochodzę do wniosku, że na tym moja ,,długa,, lista chyba się kończy. Niestety.
W zaszłym roku często mówiłam sobie ,,nie mam czasu,, i przez to w ostatnich miesiącach posty pojawiały się raczej żadko. I z tego powodu jest mi teraz przykro. Nie jestem z tego dumna. Ale nie ukrywam, że pewnie w tym roku z moich ust też posypią się te słowa. Nic na to nie poradzę. Tak już jest. Nie mam już tak dużo czasu jak przedtem, czyli wtedy, kiedy zamiast do szkoły średniej chodzilam do gimnazjum.
Szkoła jest ważna to fakt, ale w tym roku będę musiała rozplanować tak czas, aby mieć czas i na naukę i na dalsze prowadzenie bloga. Muszę mieć czas, aby usiąść powiedzieć sobie, że teraz jest czas aby zrobić coś co lubię, co sprawia że mam więcej energii. Np. czytanie. :)
Aby mieć to wszstko w jednym miejscu chciałam kupić sobie PLANNER, jednak cena była jak dla mnie i jak dla mojego budżetu za wysoka, dlatego zamiast kupować gotowca zaczęłam tworzyć swój własny kalendarz. Pewnie przez cały rok będę go jeszcze ulepszać i uzupełniał bo na razie jest jeszcze całkiem pusty. No i najlepsze jest to, że połączyłam ze sobą kalendarz blogowy oraz PLANNER. To świetna zabawa.
Na razie mam mało stron zapełnionych, ale co tam... :)
Uzupełniłam przede wszystkim plany na nowy rok. Zobaczcie jak wyglądają moje :


Wypisałam tylko takie postanowienia, które będę mogła spełnić. M.in. : 
*oszczędzać pieniądze
*robić wszystko na 100%
*więcej czytać
czy rozwijać bloga, ale to tylko kilka postanowień. 
Każdego dnia będę się starała wypełniać moje postanowienia, aby za rok o tej porze mogła spokojnie napisać, że udało mi się spełnić moje każde postanowienie. Trzymajcie za mnie kciuki !