Miałam w myśli i chciałam dodawać posty co weekend, ale niestety nie udało mi się. Nie będę zwalać na nikogo winy ani nie będę mówić, że miałam tak dużo obowiązków. Fakt zajęć mam sporo, nauki również, ale dla chcącego nic trudnego. Oczywiście nie chodzi o to, że nie chciałam dodawać dla Was postów, tylko chodzi o to, że najpierw nie miałam bladego pomysłu na post, a później straciłam poczucie czasu. I w taki sposób żaden post się nie pojawił.
P.S 1 Oczywiście jak pisałam w poprzednim poście będę się mobilizować aby dodawać post co weekend, chyba że będę miała czas w tygodniu to wtedy również postaram się coś dodać. (chociaż w to niestety wątpię)
P.S 2 W ciągu tygodnia jestem stale aktywna na Ask'u i Instagramie. Zapraszam do obserwowania.
A teraz przejdziemy już do właściwego postu.
Biurko stało się dla mnie codziennym miejscem mojej pracy. Spędzam przy nim naprawdę dużo czasu i nie wyobrażam sobie aby był na nim jakikolwiek bałagan. W czasie gdy chodziłam do gimnazjum nauki było znacznie mniej niż mam teraz, dlatego na moim biurku zawsze walało się pełno kartek, karteczek i innych nie potrzebnych rzeczy.
Teraz postanowiłam to wszystko ogarnąć (czas wielki) :)
Wszystkie luźnie kartki poskładam i schowam w jedno miejsce.
Długopisy, ołówki i pisaki powkładałam do wcześniej nie używanych przyborników. Zestaw nożyczek zgrabnie włożyłam do pudełka po serze, które czeka na odnowienie. :)
Część biurka, która została pusta zapełniłam zdjęciem Kacpra oraz obrazem Michaela a w koncie ustawiłam pudełko z pocztówkami, które mogliście widzieć również na blogu.
Pułka, w której trzymałam książki i zeszyty również nie wyglądała najlepiej. Zeszyty były byle jak włożone, książki tak samo.
Dlatego też zmobilizowałam się i również tam zrobiłam porządek. Zeszyty włożyłam osobno, książki także. Przynajmniej teraz jest mi łatwiej pakować się do szkoły. :)
Zapomniałam wspomnieć, że kalkulator, który widzicie na zdjęciu wyżej w końcu też znalazł odpowiednie dla siebie miejsce. Wcześniej oczywiście leżał na biurko przykryty stertą kartek.
A tak prezentuje się moje biurko w pełnej okazałości już posprzątane. :)
Znalazłam nawet więcej miejsca, gdy wszystko poukładałam.
Instagram - doniasss
Ask - doniasss