sobota, 21 marca 2015

Internetowy przyjaciel...

Czy istnieje takie coś jak ,,internetowa przyjaźń'' ?
Mi przez jakiś czas nawet nie przyszło do głowy, że mogłabym mieć ,,internetowego przyjaciela''. Nie wiem czemu.
Jednak jakiś czas temu w szkole dostawaliśmy adresy e-mailowe od młodzieży z Rosji.
Od początku wiedziałam, że wezmę na pewno chociaż jeden adres. Ale moje losy potoczyły się tak, że dostałam dwa adresy.

Na początku nie miałam ochoty pisać z chłopakiem (dostałam adres dziewczyny oraz chłopaka), ponieważ myślałam, że łatwiej będzie mi się pisać z Władą.
Ale to było błędne myślenie.

Z Kirilem piszę już od dość dawna.
I powiem szczerze, ze wiemy o sobie nawzajem bardzo dużo .
Jesteśmy w kontakcie praktycznie codziennie.
I mimo, że nie mogę pisać w swoim ojczystym języku tylko po rosyjsku (mogłabym równie dobrze po angielski, bo Kirill zna ten język), jednak ja czuję się lepiej w Jego ojczystym języku.

Więc wszystkich, którzy mają obawy przed internetowym pisaniem zachęcam , że nie musi być tak źle a równie dobrze może okazać się, że zdobędziemy ,,internetowego przyjaciela... :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz