Jesień jest tą porą roku, której nie lubię, ale muszę przyznać, że ma swoje plusy. Ogólnie rzecz biorąc wydawało mi się, że jestem totalnie nieprzygotowana na nadejście jesieni, a jednak okazało się ,że dość szybko oswoiłam się z myślą, że dni są coraz krótsze, a ja wstaję wtedy, gdy jest jeszcze ciemno. Swetry już od połowy lata leżą w szafie, więc szybko przyzwyczaiłam się do ich widoku. Jednak najbardziej boli mnie fakt,że lato tak szybko się skończyło, a ja nie zdążyłam się nacieszyć spodenkami, ciepłem, spacerami w słońcu. Od dawna moja rodzina i znajomi wiedzą, że jestem ciepłolubna, a jesienią dodatkowo staję się jeszcze domatorką.
Jak zazwyczaj spędzam jesienne dni ?
Z rodziną ! Wyżej wspomniałam, że większość jesiennych wieczorów spędzam w domu. Zwłaszcza tych deszczowych i zimnych, wtedy staramy się razem grać w gry planszowe (które uwielbiamy) lub po prostu przebywać w jednym pomieszczeniu, nawet jeśli każde z nas robi co innego. Najczęściej wygląda to tak, że ja z mamą czytam, a mój brat gra na telefonie.
Z książką. Jesienne dni wspierają moje czytanie. Gdy jest zimni,a ja nie mam co robić, wtedy siadam w fotelu (oczywiście bujanym) z ulubioną książką lub z książką, którą aktualnie czytam i oddaje się wypoczynkowi.
Z lekcjami. Nie jest to najciekawsze wyjście, jednak konieczne, kiedy jest się uczniem.
Siedzenie w domu ma swoje zalety. Więcej czasu spędzamy z bliskimi, czytamy książki, oglądamy telewizję, filmy. Po szkole można spokojnie posiedzieć w grubym swetrze z kubkiem herbaty lub kawy i poprzeglądać strony www lub coś obejrzeć online. Latem częściej odstawiamy laptopy, a jesienią jakoś chętniej po nie sięgamy. Osobiście lubię wieczorami buszować po internecie.
Najczęściej zaglądam na :

