niedziela, 27 września 2015

Przemiana biurka

Na początku chciałabym Was bardzo mocno przeprosić za mega długą nieobecność na blogu.
Miałam w myśli i chciałam dodawać posty co weekend, ale niestety nie udało mi się. Nie będę zwalać na nikogo winy ani nie będę mówić, że miałam tak dużo obowiązków. Fakt zajęć mam sporo, nauki również, ale dla chcącego nic trudnego. Oczywiście nie chodzi o to, że nie chciałam dodawać dla Was postów, tylko chodzi o to, że najpierw nie miałam bladego pomysłu na post,  a później straciłam poczucie czasu. I w taki sposób żaden post się nie pojawił.

P.S 1 Oczywiście jak pisałam w poprzednim poście będę się mobilizować aby dodawać post co weekend, chyba że będę miała czas w tygodniu to wtedy również postaram się coś dodać. (chociaż w to niestety wątpię)

P.S 2 W ciągu tygodnia jestem stale aktywna na Ask'u i Instagramie. Zapraszam do obserwowania.
     
A teraz przejdziemy już do właściwego postu.
Biurko stało się dla mnie codziennym miejscem mojej pracy. Spędzam przy nim naprawdę dużo czasu i nie wyobrażam sobie aby był na nim jakikolwiek bałagan. W czasie gdy chodziłam do gimnazjum nauki było znacznie mniej niż mam teraz, dlatego na moim biurku zawsze walało się pełno kartek, karteczek i innych nie potrzebnych rzeczy.
Teraz postanowiłam to wszystko ogarnąć (czas wielki) :)
Wszystkie luźnie kartki poskładam i schowam w jedno miejsce.
Długopisy, ołówki i pisaki powkładałam do wcześniej nie używanych przyborników. Zestaw nożyczek zgrabnie włożyłam do pudełka po serze, które czeka na odnowienie. :)


Część biurka, która została pusta zapełniłam zdjęciem Kacpra oraz obrazem Michaela a w koncie ustawiłam pudełko z pocztówkami, które mogliście widzieć również na blogu. 

Pułka, w której trzymałam książki i zeszyty również nie wyglądała najlepiej. Zeszyty były byle jak włożone, książki tak samo. 
Dlatego też zmobilizowałam się i również tam zrobiłam porządek. Zeszyty włożyłam osobno, książki także. Przynajmniej teraz jest mi łatwiej pakować się do szkoły. :) 

 Zapomniałam wspomnieć, że kalkulator, który widzicie na zdjęciu wyżej w końcu też znalazł odpowiednie dla siebie miejsce. Wcześniej oczywiście leżał na biurko przykryty stertą kartek.
 A tak prezentuje się moje biurko w pełnej okazałości już posprzątane. :)
Znalazłam nawet więcej miejsca, gdy wszystko poukładałam.

Instagram - doniasss
Ask - doniasss

niedziela, 6 września 2015

Wracamy do ,,życia,,

Powiem szczerze nie lubię czytać postów, w których ktoś od razu przeprasza za nieobecność. Ja niestety muszę. Dlatego bardzo przepraszam za moją nieobecność tutaj !
Miałam w myśli pisać posty tak jak w czasie wakacji, czyli mniej więcej co 3-4 dni. Jednak już na początku roku okazało się to nie możliwe. Mój plan zajęć jest dość napięty. Zdarza się, że mam w jednym dniu po 10! lekcji. Zazwyczaj jestem w domu około godziny 17 czasami przed 19. Dlatego postanowiłam, że posty będą pojawiać się co weekend. Jeżeli będę miała czas to postaram się też od czasu do czasu dodać jakiś post w tygodniu.

A co u mnie działo się podczas mojej nie obecności ? 
Po pierwsze przygotowanie się do nowego roku szkolnego. Ostatnie owijanie książek i zeszytów - tak było do wtorku.
Po drugie u mnie w miejscowości odbywało się Święto Gęsi Białej Kołudzkiej, na której czytałam czytanie. 
A po trzecie ? Zaznajamianie się z nową klasą. :)
Poza tym nuda. 
O godzinie 7 jadę do szkoły, powrót przeważnie około godziny 16:30.  I tak dzień w dzień. 

PS. Dzisiaj dość krótko bo tak jak mówiłam mam naprawdę mało czasu, ale musiałam Wam wynagrodzić moją nieobecność !!!